Dzień „zerowy” – 1 marca 2010
Początek naszej podróży miał miejsce w Białymstoku, gdzie pierwszy do autokaru wsiadł spinnaker. Zanim jeszcze odjechał – upamiętnił widok naszego środka transportu na zdjęciu.
Jednym z kolejnych przystanków na trasie do Hanoweru była Warszawa, gdzie spinnaker odebrał Omena, który tylko na zziębniętego wyglądał
Czas podróży umilały nam krzyżówki z głową – 100 Panoramicznych oraz okresowe przegryzanie prowiantu, jak też gry na konsoli (również w wersji nocnej) czy słuchanie muzyki.
Mimo przyjemnej aury na trasie, w Brzezinach zaskoczeni zostaliśmy przez deszcz, który przestał padać dopiero w Łodzi. Tylko przez to, zdjęcia z tego etapu podróży nie są tak ładne jak byśmy chcieli.
Kolejnymi stacjami i przystankami były: Łódź Fabryczna, Konin (rodzinne strony naszego Webmastera barat’a) i Poznań z dworcem, dokąd Omen zaprosił swoich znajomych. Dzięki ich obecności moment przesiadki, który musieliśmy „zaliczyć” aby ruszyć we właściwym kierunku, nie nudził się zbyt i 30min czekania na kolejny autokar (który od wcześniejszego różnił się tylko bardziej gburowatym kierowcą) upłynęło szybko i w miłej atmosferze.
Chwilę po wyruszeniu z Poznania pozostało nam ponownie poczekać, tym razem na stacji benzynowej. Jednak nie był to czas stracony, gdyż wnikliwa obserwacja otoczenia zaowocowała ciekawym zdjęciem – zlokalizowaniem miejsca sypialnego kierowcy w jednym z luków bagażowych – tak przynajmniej sugeruje poniższa fotografia
Ostatni przystanek przed Hanowerem miał miejsce w Braunshweig i już o egzotycznej dla wielu osób porze, godzinie 3.55, braliśmy się za pierwsze etapy pisania tej relacji.
Hanower udało się nam przywitać około godziny 4.50 i po odnalezieniu się w nowym miejscu – mieliśmy chwilę na podziwianie wyglądu lokalnego dworca oraz pasażu handlowego, który stanowi jednocześnie dojście do podziemnego przystanku tramwajowego – Krüpcke.
O 5.30 szczęśliwie wysiedliśmy przy Laatzen Park der Sienne i już chwilę później mogliśmy podziwiać nowy widok z okna, który towarzyszyć nam będzie przez kilka najbliższych dni.
Dzień „zerowy” był dla nas etapem podróży i dojazdu na miejsce oraz wstępnym przygotowaniem do targów. Na dziś zaplanowanych mamy kilka spotkań i żywimy nadzieję, że fotografie oraz opisy producentów, które chcemy dla Was przygotować będą ciekawe oraz przedstawią Wam to, co wiele firm skrywało w tajemnicy do dnia dzisiejszego.
Chcielibyśmy też podziękować dwu firmom, dzięki którym ten wyjazd jest znacznie przyjemniejszy i łatwiejszy. Dzięki uprzejmości Samsunga możemy pisać dla Was relacje z laptopa R522, zaś firma HTC wyposażyła nas w telefon Touch Pro, dzięki któremu nawigacja po nowych miejscach jest prosta i efektywna. Serdeczne dzięki!
———————————————————————————————————————————————————
Dzień 0 — Dzień 1 — Dzień 2 cz. 1 — Dzień 2 cz. 2 — Dzień 3 — Dzień 4 — Podsumowanie

napisany 28 lutego 2010
przez spinnaker | 


















Nasz wortal skupia entuzjastów sprzętu komputerowego w szerokim przedziale wiekowym, zarówno dopiero rozpoczynających, jak również o już ugruntowanych osiągnięciach w podkręcaniu.





