napisany przez: tomekk600 / Overclocking

Raport z OC cz. VII – ekstremalne testy 3D na Sandy Bridge

« PoprzedniaNastępna »

MSI Lightning GTX480 i Gigabyte/Sapphire AMD Radeon HD5870

Żałujemy, że nie mogliśmy tej próbie poddać najwydajniejszej jednordzeniowej karty graficznej jaką jest GTX580. Mielibyśmy wtedy pełny obraz możliwości Sandy Bridge. Postaramy się w najbliższym czasie uzupełnić test o sprawdzian możliwości tej właśnie karty oraz wydajniejszego modelu CPU Core i7 2600K. Na chwilę obecną opiszemy to, co udało nam się zdziałać z pozostałą częścią high-endowego tandemu. Z upływem lat karty graficzne systematycznie przybierają na wydajności, a leciwe już (lecz nadal popularne) benchmarki Futuremark stają cię coraz bardziej zależne od procesora. Przez overclockerów nie jest to zjawisko postrzegane negatywnie, ponieważ im więcej komponentów, których pracę można przyspieszyć, jest odpowiedzialne za wynik, tym ciekawiej. Na pierwszą testowaną kartę wybraliśmy MSI GTX 480 Lightning. Powód – największa wydajność. Karty Lightning znane są ze swoich predyspozycji do ekstremalnego overclockingu. Z myślą o tym zostały przecież zaprojektowane. W wersji GTX 480 pojawiło się kilka nowych „bajerów” jak różnego rodzaju switche (do zmiany BIOSu, ominięcia OVP, OCP itd.), czy punkty pomiaru napięć. Bez wątpienia są to rzeczy przydatne. Może nie wszystko zawsze działa jak należy, ale to kwestia dopracowania (mowa tu o specjalnym BIOSie pod LN2, czy konieczności ogrzewania suszarką części PCB, aby zachować stabilność karty podczas pracy w niskich temperaturach). Zacznijmy chronologicznie. 3DMark 2001 – ulubiony benchmark większości ocerów. Wynik w głównej mierze zależy od wydajności procesora i podsystemu pamięci. Jest bardzo podatny na tweaking lecz na platformie z Sandy jakby trochę mniej. Początkowo nie udawało się nam uzyskać dobrych rezultatów. Musieliśmy nieco usprawnić nasze metody, mające na celu uzyskanie lepszego rezultatu (tzw. tweaki) których wyuczyliśmy się na platformie LGA775  wiodącej prym w owym teście do czasu premiery Sandy Bridge.

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

3DMark 03 – postrzegany przez wielu jako „czysty test gpu” staje się coraz bardziej zależny od procesora. Punkty możemy nadrobić szczególnie w pierwszym game teście. Uzyskany wynik uważamy za dobry.

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

3DMark 05 – przekroczenie granicy 50000 punktów okazało się nie lada wyzwaniem. Swego czasu rekordy w tym teście bito na procesorach AMD Phenom chłodzonych ciekłym helem. Karty graficzne były niemal że nie podkręcone, a chłodzono je tak, jak przykazał producent. Wszystko przez dwuwątkowość testu która jest w tym przypadku bezlitosna.

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

Nie lepsza sytuacja spotyka nas w 3DMark’u 06. Tu jednak mamy już do czynienia z czymś bardziej zaawansowanym technologicznie – test jest pseudo-wielowątkowy. Podobne rezultaty osiągniemy na procesorze i7 975 Extreme Edition, pracującym z tą samą częstotliwością lecz wzbogaconego o technologię Hyper Threading. Jest więc całkiem dobrze.

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

3DMark Vantage – uważany za najbardziej obiektywne narzędzie do pomiaru mocy obliczeniowej GPU. Z tak silną kartą graficzną jak GTX480 składowe wyniku GPU Score i CPU Score są sobie równe. Dla nas jest to sytuacja haniebna. Aby bić rekordy procesor musi nabijać punkty za kartę, nie odwrotnie. Z procesorem 2600K sytuacja ma się już dużo lepiej. Głównie za sprawą HT. 3DMark 11 – test który od niedawna zawitał w zbiorze benchmarków. Na tę porę jest bardzo przewidywalny, a jego wynik niemal w pełniej mierze zależy od możliwości karty graficznej.

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

Zdecydowaliśmy się także na Unigine Heaven, mimo iż żaden z nas nigdy nie miał do niego ręki. Wynik mocno przeciętny.

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

Jako, że MSI GTX 480 Lightning był chłodzony kaskadą, postanowiliśmy sprawdzić jak z utrzymaniem temperatur poradzi sobie karta podczas testu „piekarnikowego”. Zegary tylko nie znacznie trzeba było obniżyć, co dowodzi, że FurMark nie rozgrzewa już tak gorąco jak kiedyś.

Raport z OC cz. VII

Gdy kolejna próba nie przyniosła ani punktu więcej w żadnym z wcześniej opisanych benchmarków, zawartość 50-litrowego dewara zmniejszyła się o połowę, a na zegarze dochodziła godzina 8 rano, postanowiliśmy nieco zmodyfikować naszą platformę. Z kartą Sapphire Radeon HD 5870 nie udało nam się wiele zdziałać, nie dlatego że podkręcała się słabo, a dlatego że procesor po 10 godzinach pracy na pełnych obrotach zaczął się męczyć. Początkowe zegary karty to 1300 MHz dla rdzenia i 1250 MHz dla pamięci, co według nas jest wynikiem niezłym. Warto porównać wyniki z tymi uzyskanymi na Lightning 480. 3DMark 2001 – jak widać w przypadku obu kart czynnikiem ograniczającym jest procesor oraz nasze umiejętności (a raczej chwilowy ich brak).

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

3DMark 03 – tutaj karta pracowała już na niższych zegarach. Pod względem wydajności – bez niespodzianek, a więc w dalszym ciągu dobrze.

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

3DMark 05 – po wielogodzinnej walce procesor powoli odmawiał współpracy. Karta graficzna również trochę za długo przebywała w zimnie.

Raport z OC cz. VII Raport z OC cz. VII

« PoprzedniaNastępna »

1 Komentarz

  1. [...] Zapraszamy do lektury na portalu OCLab.pl ! Skocz na górę Kategoria: ArtykułyTagi: 2500k, 3DI OCL, Asus p8p67, azot, Deluxe, extreme overclocking, Gigabyte, HD5870, HD6870, HD6970, Lightning, ln2, Msi GTX 480, P67A-UD4, podkręcanie, Sandy Bridge, Vertex 3D  Cancel ReplyKomentuj [...]