napisany przez: Bartosz Figura / Relacje

Relacja z pokazu Borderlands 2 i XCOM: Enemy Unknown

W czwartek 12 lipca, w warszawskim klubie Lucid odbyła się zamknięta prezentacja dwóch głośnych produkcji, których premiery mają mieć miejsce w ciągu najbliższych kilku miesięcy – Borderlands 2 i XCOM: Enemy Unknown.

Borderlands 2

Ta pierwsza jest dla firmy 2K Games (wydawcy) wyraźnie ważniejsza, niż remake mocno już przykurzonego, ale chyba jednak kultowego UFO: Enemy Unknown z 1994 roku. No cóż – z gwarantowanym sukcesem finansowym, jaki zapewne odniesie Borderlands 2 się nie dyskutuje. Jak by nie było pierwsze Borderlands sprzedało się na świecie, co zresztą mocno podkreślano podczas imprezy, aż w 6 milionach egzemplarzy, a wszystkie stworzone doń dodatki znalazły się w rękach 4,5 miliona graczy. Zresztą trudno się dziwić – gra była świetna. Dwójka, jak łatwo się domyślić, zapowiada się jeszcze lepiej.

Borderlands 2 - Customizacja postaci Borderlands 2 - Miasto

Zmieniono zupełnie dostępne postacie – dostajemy Gunzerkera (czyli „mięśniaka”, który potrafi dzierżyć dwie, dowolnie duże bronie jednocześnie), Zer0 czyli snajpera-ninję, typowego żołnierza, który potrafi ustawić przenośne działko automatyczne jako pomoc oraz (ostatnia z 4 klas) syrenę z umiejętnościami magicznymi. Do tego oczywiście jakieś gazyliony broni (nie wiemy, ile to jest „870 gazylion of weapons”, ale tak nam mówiono), lepsi wrogowie, możliwość płynnego dołączania i wychodzenia z trybu multi przy zachowaniu broni, znacznie ulepszone pojazdy i, co najważniejsze, o wiele więcej WUB-WUB!

Borderlands 2 - Drzewko umiejętności Borderlands 2 - Pojazdy

PS. Dzięki współpracy producenta, firmy Gearbox, z NVIDIA Borderlands 2 będzie w całości korzystać z dobrodziejstw, które niesie ze sobą technologia PhysX – spodziewajmy się więc spektakularnych efektów fizycznych!

Aha – no i jeszcze Mała Tina ze swoim „przyjęciem przy herbacie” czyli 13-latka z bardzo brutalnym podejściem do wrogów. Borderlands 2 Tiny Tea Party



XCOM: Enemy Unknown

Po oficjalnej części pokazu dziennikarzom udostępniono kilkanaście stanowisk, na których każdy ze zgromadzonych mógł zobaczyć obie gry w akcji i przetestować niewielkie ich fragmenty. Najbardziej ciekawi byliśmy remake’u gry sprzed lat – UFO: Enemy Unknown. Od pierwszych zapowiedzi nowej gry baliśmy się, że zgodnie z panującymi trendami gra zostanie maksymalnie uproszczona, a wyjątkowa, przytłaczająca atmosfera uleci wraz z kolorową, nieco przerysowaną stylistyką, którą dało się zobaczyć na pierwszych screenach z gry. O tym jak bardzo się myliliśmy, mogliśmy przekonać się niemal zaraz po rozpoczęciu zabawy. Pomimo zmienionej mechaniki zabawy i zastąpieniu punktów ruchu systemem dwóch czynności w czasie tury ów pamiętny, mroczny klimat wylewa się z tu ekranu litrami. Dodamy jeszcze (i to już nie tajemnica!), że w czasie prezentacji polski wydawca gry, Cenega, zdeklarował sie, że trwają już pracę na spolszczeniem gry! Nie jest jeszcze znany ostateczny „typ” (pełne, napisy czy może jeszcze inaczej), ale w XCOM pograć będą mogli nawet ci, którzy nie znają angielskiego w stopniu wystarczającym do czerpania z całości pełnej przyjemności.

XCOM: Enemy Unknown XCOM: Enemy Unknown Co więcej, gra jest znacznie bardziej brutalna niż można byłoby przypuszczać po obejrzeniu jej zwiastuna. Spora w tym zasługa dynamicznej kamery, która stara się nam pokazać co lepsze momenty z jak najlepszej perspektywy. A to znajdzie się za ramieniem biegnącego do osłony żołnierza, a to pokaże nam zbliżenie człowieka z pękniętym brzuchem, z którego coś wypełzło, a to znowu przyklei się do lufy snajpera oddającego strzał w głowę wykrytego właśnie ufoluda. Raz, że wygląda to świetnie, a dwa, że mamy złudzenie podkręconego tempa całej zabawy.

Na to właśnie zwracano uwagę w czasie prezentacji – na „udynamicznienie” tej, jakby nie było, turowej rozgrywki. Trzeba przyznać, że emocje są, a wszystko to potęgowane jest przez fakt, że jeśli nasz dobrze wyszkolony i wyposażony żołnierz zostanie zabity na polu walki, jest już „zabity na śmierć” i nie odrodzi się w centrum dowodzenia. Nasze siły są mocno ograniczone i musimy naprawdę dobrze kombinować, aby pokonać kilku obcych. W czasie prezentacji, oprócz tutoriala, udało nam się przejść dwie mapy, w czasie których każdy ruch musiał być dobrze przemyślany, a strata jednego wojaka sprawiła, że ukończenie misji stało się znacznie utrudnione (choć nie niemożliwe przy jeszcze ostrożniejszej grze).

XCOM: Enemy Unknown baza

Bazę XCOM przedstawiono w rzucie przypominającym mrówczą farmę. Oprócz wizualnego powabu (wszystko się tu rusza) system ten zawiera w sobie aspekt strategiczny (zależności między pokojami).

Dzięki takim bajerom w XCOM grało się nam znacznie lepiej niż w Borderlands 2. Pomijając fakt, że jedyną możliwą opcją zabawy było skorzystanie z podłączonych do notebooków xboxowych gamepadów. Dla zdeklarowanych konsolowców nie było to w żaden sposób utrudnienie, jednak w przypadku premierowego FPS mysz z pewnością by pomogła. Nasz mniejszy entuzjazm wynikał raczej z faktu, że tak naprawdę drugi Borderlands nie zaskoczył czymś, czego wcześniej nie widzieliśmy. Owszem, mamy teraz 4 nowe, wymiatające postacie – karła Salvadore, syrenę Maye, komandosa Axtona i Zero. Mamy też znacznie bardziej urozmaicone lokacje i mnóstwo nowych wrogów. Brakuje fabuły, która mogłaby to wszystko posklejać. Tak czy inaczej Borderlands 2 to naprawdę świetnie zapowiadająca się produkcja, na którą nagrzewać się mogą miłośnicy ostrego strzelania i zabawy w kooperacji. Z pewnością żaden z nich się nie zawiedzie.

XCOM: Enemy Unknown - Laboratorium

Mimo jednak, że niżej podpisany nie przepada za filmami i grami z gatunku „mrocznych” (horrory, thrillery czy inne nocne straszydła) to dał się wciągnąć w chylący się ku zagładzie świat, przedstawiony w XCOM, w którym tylko dobra organizacja i metodyczne podejście może uratować ludzkość, nie zaś samozwańczy obrońca uciśnionych, z turbo-laserową snajperką w jednej i rakietnicą w drugiej ręce. Czekamy więc na premiery!

Relacja z pokazu Borderlands 2 i XCOM: Enemy Unknown

Jednocześnie dziękujemy firmom Cenega i Nvidia za zaproszenie na wydarzenie!

Komentuj

Musisz być zalogowany aby komentować.