napisany przez: Bartosz Figura / Overclocking

Raport z OC cz. X – Khalam i jego OC

« PoprzedniaNastępna »

Podkręcanie

Teraz jeszcze tylko trzeba zabezpieczyć płytę główną przed kondensacją i możemy przejść do testów. W celu tym zastosowałem wszystkim dobrze znaną gumkę chlebową (duuuuużo gumki chlebowej) oraz odrobinę armaflexu. By mieć pewność, że woda nie dostanie się do gniazda procesora, właśnie od niego zacząłem uszczelnianie – po umieszczeniu mojego 2600K w socketcie pokryłem go wyżej wspomnianą gumką chlebową, po czym zamknąłem na nim klapę zabezpieczającą procesor. Po ponownym otwarciu uzyskałem swego rodzaju odlew procesor z którego trzeba było jeszcze wyciąć środek by nie zapobiegał kontaktowi z parownikiem. Następnie okleiłem gniazdo dookoła i zamknąłem ponownie klapkę. Teraz wystarczyło „tylko” pokryć otaczający procesor obszar płyty głównej gumką by mieć pewność iż gromadząca się wilgoć nie dostanie się do najbliższego gniazda pamięci, mostka północnego czy też kondensatorów (każdy kto stosował tę metodę wie ile czasu i uwagi wymaga porządne uszczelnienie). Chłodzenie freonem, którego używam miało w komplecie podkładkę grzejącą, która zabezpiecza spód gniazda procesora przed wytwarzaniem się kondensacji, do tego jeszcze pojedyncza warstwa armaflexu oraz płytka mocująca z czterema śrubami do których przymocuję Single Stage, troszkę pasty termalnej i jesteśmy gotowi do testów. Jeśli chodzi o paste termo przewodzącą to istnieję wiele opinii, która najlepiej nadaje się do temperatur poniżej 0 stopni – ja osobiście używam Arctic Cooling Ceramique 2, dość spora kropla wielkości ziarnka grochu na środku chipu rozprowadzona równomiernie i odrobina pasty na sam parownik by podczas montowania nie zsunął się z procesora . Pora zabrać się za kręcenie:)

Raport z OC cz. X - Khalam i jego OC na GTX 580 Lightning i i7 2600K Raport z OC cz. X - Khalam i jego OC na GTX 580 Lightning i i7 2600K Raport z OC cz. X - Khalam i jego OC na GTX 580 Lightning i i7 2600K Jak to bywa w życiu, nie zależnie od ilości spędzonego czasu na planowaniu, przewidywaniu i zabezpieczaniu się przed ewentualną awarią, zawsze znajdzie się coś co uprzykrzy nam dzień:( w moim przypadku była to 2-3 minutowa awaria zasilania w mojej dzielnicy… teraz pomyślicie sobie, phi 2-3 minuty, o co to narzekanie? Tylko co w sytuacji kiedy chwilę wcześniej postanowiliście wgrać najnowszy bios do swojej płyty głównej? Całe szczęście, że mój Maximus IV Extreme ma dwa biosy między innymi na takie sytuację, bo z Raportu OC wyszła by akcja RMA;) Nie zmienia to faktu, że przywitany kodem 00 na wbudowanym w płytę wyświetlaczu miałem duszę na ramieniu. Minusem odzyskania biosu jest utrata wszelkich ustawień, a także powrót do wersji wgranej fabrycznie, więc zamiast wziąć się w końcu za podkręcanie, musiałem spędzić kolejne cenne minuty na ponownym wgraniu nowego biosu oraz zmianie prawie wszystkich ustawień, a czasu do rana i pobudki Oskara (mojego 17 miesięcznego synka) coraz mniej.

Raport z OC cz. X - Khalam i jego OC na GTX 580 Lightning i i7 2600K Raport z OC cz. X - Khalam i jego OC na GTX 580 Lightning i i7 2600K

« PoprzedniaNastępna »
 << [1] [2] [3] [4] >>
Komentuj

Musisz być zalogowany aby komentować.