napisany przez: Maciej Piotrowski / Recenzje gier

Recenzja gry Max Payne 3

« PoprzedniaNastępna »

Wprowadzenie:

Dla starszych graczy Max Payne to postać niemal kultowa. Pierwsza odsłona jego przygód, która pojawiła się na rynku blisko 11 lat temu zrewolucjonizowała gatunek strzelanin z widokiem z trzeciej osoby, wprowadzając doń nie tylko sławne już spowolnienie czasu, czyli Bullet time, ale i poważną, mocno sugestywną fabułę oraz niesamowicie przytłaczający klimat noir. I choć w zasadzie to właśnie dzięki nim Max Payne zapisał się złotymi głoskami w historii komputerowej rozrywki, nie można zapominać o roli, jaką odegrała tu doskonała, jak na tamte czasy, oprawa graficzna. Dość powiedzieć, że w momencie gdy w domowych pecetach królowały jeszcze karty pokroju GeForce 2MX, produkcja ta, podobnie zresztą jak i jej druga część, podnosiła temperaturę niejednego komputera, do cna wykorzystując potencjał drzemiący w ówczesnym sprzęcie.

Recenzja gry Max Payne 3

Nie da się jednak ukryć, że Maxa Payne’a pamiętamy przede wszystkim ze względu na rewelacyjnie opowiadaną, niezwykle dojrzałą historię oraz ogromny ładunek grywalności, jaką niósł ze sobą system „spowalniania czasu”. Stał się on zresztą wyznacznikiem wielu późniejszych produkcji. Żadnej jednak, przynajmniej w moim odczuciu, nie udało się dorównać legendzie. I to przez ostatnie 9 lat.

Recenzja gry Max Payne 3 Recenzja gry Max Payne 3

Trudno się więc dziwić niezwykle ostrożnej reakcji graczy na wieść o powstawaniu trzeciej odsłony Maxa Payne’a. Zaniepokojenie wywołane było faktem, iż twórcą nowej gry nie miało być ponownie fińskie studio Remedy, a znane z serii Grand Theft Auto – Rockstar Games. Bo choć producent ten ma na swoim koncie takie perełki, jak choćby ostatnia, czwarta część GTA czy Red Dead Redeption, to jednak nie wiadomo było, czy poradzi sobie z odtworzeniem szczególnej atmosfery tak niezwykłej serii, jaką był Max Payne. Tę niepewność podsycały dodatkowo obawy o jakość pecetowej wersji gry. Bo chyba wszyscy pamiętamy wpadkę z premierowym wydaniem Grand Theft Auto IV na komputery osobiste, które było tak zabugowane, że jego uruchomienie przypominało grę w rosyjską ruletkę.

Recenzja gry Max Payne 3

No, ale dość gadania o tym, co było. Trzeci Max Payne okupuje już przecież półki sklepowe. I co? I nic, bowiem tym razem Rockstar naprawdę przyłożył się do pracy. Dzięki temu najnowsza odsłona słynnej serii błyszczy niczym ogolona na zapałkę głowa jej bohatera.
« PoprzedniaNastępna »
 [1] [2] [3] [4] [5] >>
Komentuj

Musisz być zalogowany aby komentować.