napisany przez: Pioy / Płyty główne

Recenzja płyt AMD E350 Brazos – ASRock, Foxconn, Gigabyte, Sapphire

« PoprzedniaNastępna »

Wstęp

Wprowadzając na rynek rodzinę układów Brazos, AMD miało zamiar konkurować przede wszystkim z platformą Intel Atom w jej kolejnych wariacjach. Firma kierowała ją przede wszystkim do dwóch grup odbiorców. Przedstawiciele pierwszej z nich powinni być mocno zainteresowani niewielką ceną tychże, przymykając pokornie oko na niedogodności „atomowych” układów potentata spod niebieskiego logo. Użytkownicy wszelkiej maści netbooków czy niewielkich komputerków desktop powinni wymagać od nich wykonywania jedynie najprostszych zadań jak przeglądanie Internetu, odbieranie i pisanie e-maili, czy np. obsługa programów biurowo–księgowych wykorzystywanych w pracy. Dla nich AMD Brazos to przede wszystkim pojawienie się jakiejkolwiek alternatywy dla Atoma, zaś obietnica podobnej ceny i bardziej kompletnej funkcjonalności sprawiła, że nowy produkt stał się warty uwagi. Dodatkowym atutem dla wielu osób była też bardzo niewielka energochłonność wspomnianych platform. Zrobienie netbooka, który potrafi działać na baterii cały dzień roboczy nie jest problemem przy odrobinie dobrej woli producenta. Innymi kategoriami wartościują sprzęt osoby szukające podstawy komputera HTPC/Media Center. Dla nich pierwszy Atom był skreślony z miejsca, gdyż nie radził sobie z odtwarzaniem filmów full HD, flash w Internecie działał na nim kiepsko, a większość płyt z tym procesorem na pokładzie była dość „biednymi” konstrukcjami. Wraz z kolejnymi wersjami procesora zmieniało się to na lepsze, choć do pełnej z ich punktu widzenia funkcjonalności Intel Atom nadal potrzebuje wspomagania układem nVidia ION. Jako, iż cena nie jest tu najwyższym priorytetem, sporo z takich użytkowników zwracało wzrok w stronę pełnowymiarowej platformy Intela. Core i3 zarówno pierwszej, jak i drugiej generacji, nawet ze zintegrowanym układem graficznym, w pełni radził sobie ze stawianymi mu zadaniami. Niestraszny mu materiał wideo dowolnej jakości, rozdzielczości i typu, większy rozmiar płyty – choć uniemożliwiał zamknięcie w malutkiej stylowej obudowie – pozwalał dowolnie żonglować kartami rozszerzeń (dodatkowe WIFI, tuner TV, czy karta dźwiękowa z najwyższej półki), a brak tańszej alternatywy – nie posiadającej głównych wad kiepskiego Atoma – dodatkowo wpływał na zainteresowanie tego typu rozwiązaniami. To właśnie zaspokojenie potrzeb tych użytkowników zapowiadało AMD, promując swojego Brazosa. E350, najmocniejszy z rodziny, miał radzić sobie z flashem, full HD, pozwalać komfortowo korzystać z komputera w zastosowaniach „domowo-internetowych”, oferować przyzwoitą wydajność 3D i dobrą jakość dźwięku, a do tego zużywać śladową ilość prądu. Myślicie, że „takie rzeczy tylko w Erze”? Odpowiedź na to pytanie znajduje się poniżej. AMD Brazos – „co to toto” i „z czym się je”? APU, skrót od Accelerater Processing Unit, to nowe pojęcie, które pojawiło się wprawdzie na slajdach już jakiś czas temu, jednak weszło na rynek dopiero wraz z nową platformą AMD. Czym się różni APU od CPU i dlaczego przedstawiciele rodziny Brazos nie są określani tym drugim mianem? Schemat AMD Brazos

AMD E350 - specyfikacja

Core i3 2100 - specyfikacja

Sama „procesorowa część” układu nie jest rewolucją. To kolejna ewolucja rodziny AMD K8 (tak tak, jeśli macie jeszcze na półce poczciwego Venicea socket 939, miejcie świadomość że E350 to wciąż jego potomek). Poszczególne bloki funkcjonalne tego procesora po raz kolejny przeorganizowano, zoptymalizowano i… w zasadzie tyle. Z uwagi na energooszczędność kontroler pamięci jest jednokanałowy, a każdy z dwóch rdzeni CPU posiada jedynie po 512 KB L2. Układ występuje zawsze w połączeniu z jednym z dedykowanych chipsetów AMD „Fusion Controller Hub” (w skrócie FCH) Hudson A50M lub A45. Taki zestaw zapewnia obsługę SATA3 6 Gbps (A45 – SATA2 3 Gbps), do 14 portów USB 2.0 oraz 4 linii PCI-e 2. generacji (takiej ilości raczej nie umieszczono z myślą o dołożeniu bardzo szybkiej karty grafiki).

Porównanie przewodów SATA 3Gbps i 6Gbps - wtyczki Porównanie przewodów SATA 3Gbps i 6Gbps - grubość

Porównanie przewodów SATA 3Gbps i 6Gbps - podłączone do płyty

Jednak wewnątrz Brazosa znajduje się jeszcze druga część. Mówiąc w największym uproszczeniu (a, jak wiadomo, uproszczenie takie zawsze niesie pewne nieścisłości) w APU do dwóch rdzeni rodem z Athlona 64 „doklejono” Radeona HD5450. Karta ta zawierała 80 jednostek cieniujących i przesadzone 512 MB (lub nawet absurdalne 1 GB) pamięci pracującej na 64-bitowej magistrali. Podobnie przedstawia się specyfikacja Radeona HD6310 obecnego w Brazosie: mamy 80 SP identycznych, jak w rodzinie Radeon HD6x00, 4 ROP’y, zaś pamięć współdzielona jest z systemową, przez 64-bitowy kontroler DDR3 800/1066. Aby układ graficzny otrzymał zgodność z DX11, dorzucono jeszcze teselator. Nie zwiastuje to wielkiej wydajności. Trudno powiedzieć też, żeby Athlonowi X2 o taktowaniu raptem 1,6 GHz było potrzebne więcej. Ciekawiej przedstawiają się funkcje multimedialno–użytkowe opisanego powyżej Radeona HD6310. Dzięki UVD 3.0, a zatem trzeciej już odsłonie wspomagacza odtwarzania wideo, APU nie powinno mieć absolutnie żadnych problemów z odtwarzaniem materiału Full HD, nawet tego z flasha (youtube). Jedynym warunkiem jest, aby użyte oprogramowanie skorzystało z „brazosowych wspomagaczy”. Czym zatem jest APU AMD Brazos? Z punktu widzenia użytkownika przeciętnym komputerkiem sprzed kilku lat (2 sklejone Venice’y w pierwszej postaci nazywały się Manchster, po zmienieniu kontrolera na DDR2 Windsor, następnie przeskalowane do 65 nm Brisbane…. lista wersji Athlona 64 X2 jest naprawdę długa) z ekstremalnie obniżonym poborem prądu, który powinien dać sobie radę we wszystkich domowo–internetowo-rozrywkowych zastosowaniach, do których się go zaprzęgnie.
« PoprzedniaNastępna »

3 Komentarzy

  1. [...] się nim konsekwentnie. Jakiś czas temu mieliśmy przyjemność przedstawić Wam platformę AMD Brazos. Dziś natomiast pragniemy zaprezentować test innej platformy, która jest kolejnym [...]

  2. Anonim pisze:

    [...] [...]