napisany przez: Błażej Owsiany / Peryferia

SteelSeries Sensei – mistrz wśród myszy komputerowych?

« PoprzedniaNastępna »

SteelSeries Sensei Pro Grade Laser Mouse

W naszym Laboratorium relatywnie rzadko zajmujemy się peryferiami komputerowymi, którymi są myszki i klawiatury. Takiej okazji nie mogliśmy jednak przepuścić – zajmujemy się wszak tym, co ekstremalne, a nowy produkt marki SteelSeries – model Sensei – niewątpliwie kwalifikuje się jako przedmiot naszych badań. „Sensei”, czyli „mistrz”, „przywódca”, „urodzony wcześniej”. Słowem tym określa się osoby, które osiągnęły najwyższy poziom wtajemniczenia w danej dziedzinie i opanowały swoją sztukę do perfekcji. Czy firma SteelSeries sugeruje nam, że osiągnęła perfekcję w wytwarzaniu akcesoriów gamingowych? Jest to prawdopodobne. Sensei to następca opisywanego przez nas modelu Xai (jego recenzję znajdziecie tutaj), do którego będziemy się odnosić w tym artykule. Pamiętajmy, że Xai to wg nas mysz niemal bez wad. Czy więc model Sensei to faktycznie ucieleśnienie perfekcji? Przekonamy się podczas naszych testów. Poznajmy naszego „mistrza”:

SteelSeries Sensei SteelSeries Sensei


O wyglądzie i budowie urządzenia za chwilę. Przyjrzyjmy się jeszcze specyfikacji myszy:
Mysz SteelSeries Sensei
Typ laserowa
Maksymalna rozdzielczość 5700 CPI (11400 w trybie Double)
Odświeżanie 1000 MHz
Rozdzielczość lasera 10,8 megapixela
Maksymalna prędkość 12000 klatek na sekundę
Śledzenie ruchu 150 cali na sekundę
Wymiary (wys. x szer. x dł.) [mm] 38,7 x 68,3 x 125,5
Waga 102 gramy

Ze specyfikacji, powiedzmy sobie wprost, nic szczególnego nie wynika. Co może dziwić, to absurdalnie wręcz wysoka maksymalna wartość CPI w trybie Double. Ale co to w ogóle takiego? Producent udostępnił dodatkową interpolację, która może być przydatna, gdy korzystamy z systemu złożonego z wielu monitorów – aby przesunąć kursor o znaczną odległość na kilku ekranach nie będzie konieczne kilkukrotne podnoszenie myszy i przenoszenie jej na drugi koniec podkładki, która przed chwilą nam się „skończyła”. Czy to faktycznie ma jakiś sens – nie potrafimy ocenić. Nie dysponowaliśmy ani ~6 monitorami, ani kartą graficzną, która potrafi ich aż tyle obsłużyć. Na jednym monitorze FullHD używanie górnych zakresów wartości z trybu domyślnego (do 5700 CPI) już kompletnie mija się z celem, a 11400 CPI to po prostu masochizm. SteelSeries Sensei Co jeszcze z nowości – obawiamy się, że SteelSeries Sensei będzie miał zły wpływ na zachowanie młodzieży uczęszczającej do polskich gimnazjów. Sądzimy, że zastosowanie 32-bitowego procesora ARM na pokładzie urządzenia może wywołać falę tekstów w stylu „moja mysz jest szybsza niż komputer twojej starej”. To oczywiście nieszczególnych lotów pstryczek w efekty reformy edukacyjnej skracającej czas trwania nauki w szkole podstawowej i średniej, a tworzącej między nimi gimnazjum. Faktem jest jednak, że Sensei rzeczywiście został wyposażony w rzeczony procesor, a ma on służyć to wykonywania niektórych obliczeń ExactTech (jak na przykład ExactSens, ExactRate, ExactAim, o których więcej napiszemy później) już na pokładzie myszki, bez konieczności przesyłania dodatkowych danych do jednostki centralnej. No dobrze, przyjrzyjmy się myszy z bliska. Pozostałe „smaczki” opiszemy w trakcie, wszak nie możemy ograniczać się do samych zdjęć ;)
« PoprzedniaNastępna »
 [1] [2] [3] [4] [5] >>

2 Komentarzy

  1. maritos pisze:

    Teksty w gimnazjum pewnie już takie padają : ) osobiście jestem posiadaczem ulepszonej wersji tej myszki: http://dlagracza.com/myszki/359-steelseries-sensei-mlg.html i to wg mnie najlepsze myszka do gier FPS : )

Komentuj

Musisz być zalogowany aby komentować.