Recenzja chłodzenia na procesor Enermax ETS-T40
Podsumowanie
System chłodzenia od Enermax to, można by rzec „kawał dobrej roboty”. Firma udowodniła, że można stworzyć cooler niewielkich rozmiarów, kosztujący nie za dużo, ale jednocześnie na tyle wydajny by móc konkurować z droższymi konstrukcjami. Śmiemy twierdzić, że jest to jedna z najlepszych propozycji na rynku mid-end, który jak wiadomo jest najbardziej rozpowszechniony w naszym kraju. Za ok 140 zł możemy dostać coś więcej niż namiastkę wydajności dużych coolerów. Kontrola obrotów wentylatora poprzez system PWM jest coraz rzadziej stosowaną metodą. W tej chwili, producenci wyposażają swoje modele w wydajne, wolnoobrotowe wentylatory by zapewnić ciszę. Dodatkowo dokładają do zestawu adapter z rezystorem, który ogranicza napięcie, powodując jeszcze cichszą pracę. Enermax postanowił z tym zerwać i trzeba przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Nie musimy martwić się o to, czy aby radiator nie jest za ciepły, ponieważ obroty wentylatora są ustawione na minimum. System PWM sam dobierze odpowiednią prędkość. Wentylator zaczyna nieco głośniej (choć wciąż zachowując przyzwoity poziom hałasu) szumieć, gdy temperatura procesora wzrasta powyżej 50°C. Poniżej tej wartości jest on ledwo słyszalny. Tak więc mamy już ostateczny werdykt, jednak zanim do niego przejdziemy, przedstawimy Wam wypunktowane zalety i wady modelu ETS-T40. Zalety:- niewielkie wymiary
- dostępny w trzech wersjach, zależnych od użytego wentylatora
- wydajność na wysokim poziomie
- może konkurować z droższymi konstrukcjami
- CENA – w dniu pojawienia się tekstu 130 – 150 zł
- w zasadzie brak

2 Komentarzy
Komentuj
Musisz być zalogowany aby komentować.










[...] [...]
[...] [...]