napisany przez: Błażej Owsiany / Audio

SteelSeries Diablo III Headset – słuchawki w piekielnej odsłonie

« PoprzedniaNastępna »
Od premiery Diablo III (a według niektórych „Diabolo numer czy, nowej superdiabelskiej gry”) minęły już ponad trzy miesiące. Reakcje są różne – produkcja cieszy się dobrymi recenzjami, a największym negatywnym bohaterem historii jest firma Blizzard, której serwery przyczyniły się do ataków złości wielu użytkowników pozbawionych możliwości zalogowania się do gry. Przedmiotem niniejszego artykułu nie jest jednak sama najnowsza odsłona serii Diablo, a sygnowane jej nazwą słuchawki firmy SteelSeries Diablo III.

SteelSeries Diablo III Headset SteelSeries Diablo III Headset



Co właściwie otrzymujemy kupując produkt? Diablo III Headset to w gruncie rzeczy słuchawki Siberia V2 w zmienionej obudowie. Czy to źle – na pewno nie. Pierwsza osłona słuchawek zyskała ogromną popularność w środowisku gamingowym, głównie ze względu na świetne rozmieszczenie efektów w przestrzeni, które umożliwiało bardzo precyzyjne zlokalizowanie niemożliwego do dostrzeżenia przeciwnika. Sama jakość dźwięku także stała na bardzo wysokim poziomie i produkt zwyczajnie był wart wydanych na niego pieniędzy. Czy tak samo będzie przy okazji drugiej generacji słuchawek? Sprawdzimy to oczywiście w naszej recenzji. Tymczasem rzućmy okiem na specyfikację techniczną:

  • pasmo przenoszenia: 18 – 28000 Hz;
  • impedancja: 40 Ohm;
  • średnica przetwornika: 50 mm;
  • pasmo przenoszenia mikrofonu: 50 – 16000 Hz;
  • czułość: -38 dB.


Jak zwykle jednak sucha specyfikacja nie będzie dla nas żadnym kryterium przy wystawianiu oceny końcowej, przyjrzyjmy się więc budowie słuchawek i zawartości opakowania, w którym są one dostarczane
« PoprzedniaNastępna »
 [1] [2] [3] [4] [5] >>
Komentuj

Musisz być zalogowany aby komentować.